Strona główna

Akt oskarżenia przeciwko sprawcy zamachu bombowego we Wrocławiu

Powrót do listy

wtorek, 7 lutego 2017

Dziś (07 lutego 2017 roku) Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departament do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu skierował do Sądu Okręgowego we Wrocławiu akt oskarżenia przeciwko Pawłowi R.

Został on oskarżony o zamach terrorystyczny i usiłowanie zabójstwa wielu osób przy użyciu materiału wybuchowego, sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób i usiłowania wymuszenia rozbójniczego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Za zarzucane oskarżonemu czyny, między innymi z art. 13 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 148 par. 2 pkt 4 i par. 3 kodeksu karnego, grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Oskarżony żądał 120 kilogramów złota

Do zdarzenia, którego dotyczy akt oskarżenia wniesiony przeciwko Pawłowi R., doszło 19 maja 2016 roku we Wrocławiu. Tego dnia podejrzany pozostawił w autobusie linii 145 urządzenie wybuchowe z zapalnikiem czasowym i opuścił pojazd. Wcześniej, dzwoniąc na numer alarmowy 112 do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu, zagroził, że jeśli nie otrzyma łącznie 120 kilogramów złota w sztabkach po 1 kilogramie za rozbrojenie 4 skonstruowanych przez siebie ładunków wybuchowych, we Wrocławiu zaczną wybuchać bomby.

Do eksplozji ładunku wybuchowego pozostawionego przez oskarżonego w autobusie i zabójstwa wielu pasażerów nie doszło, bowiem pakunkiem zainteresowała się jedna z pasażerek. Poinformowała ona o tym kierowcę autobusu, a ten wyniósł urządzenie wybuchowe na chodnik tuż obok przystanku autobusowego. Tam, po krótkiej chwili, doszło do eksplozji. Na skutek wybuchu jedna z osób, która znajdowała się w pobliżu przystanku autobusowego, doznała średniego uszczerbku na zdrowiu.

Ważne eksperymenty procesowe

W toku prowadzonego śledztwa przeprowadzono szereg czynności dowodowych, które potwierdzają, że oskarżony Paweł R. dopuścił się wszystkich zarzucanych mu czynów.

Pod nadzorem prokuratora Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji we Wrocławiu przeprowadzono między innymi dwa eksperymenty procesowe. Polegały on na zdetonowaniu odtworzonego urządzenia wybuchowego, które skonstruował oskarżony Paweł R., a także zdetonowaniu urządzenia wybuchowego odtworzonego zgodnie z instrukcją, którą inspirował się oskarżony przy konstruowaniu urządzenia. Detonacja obu urządzeń nastąpiła wewnątrz autokaru marki MAN. Odpowiadał on konstrukcyjnie autokarowi, w którym oskarżony 19 maja 2016 roku pozostawił aktywne urządzenie wybuchowe. Na potrzeby eksperymentu pozyskano odpowiadający parametrom autobus, który miał zostać zezłomowany, co zminimalizowało koszty tej czynności procesowej.

Celem eksperymentów procesowych było ustalenie skutków wybuchu urządzenia wewnątrz autobusu, skali zniszczeń i obrażeń ciała, jakich doznaliby pasażerowie autobusu, gdyby do detonacji urządzenia doszło wewnątrz pojazdu,  a więc w miejscu zakładanym przez sprawcę. Zdetonowanie urządzenia skonstruowanego zgodnie z instrukcją, po wyeliminowaniu błędów konstrukcyjnych, które popełnił oskarżony, pozwoliło natomiast na ocenę skutków wybuchu zgodnie z zakładanym zamiarem sprawcy.

Uzyskano opinie wielu biegłych

Po przeprowadzonych eksperymentach procesowych uzyskano opinie biegłych z zakresu badań ogólnopożarowych, z zakresu chemii oraz z zakresu chirurgii urazowej i urazów spowodowanych działaniem materiałów wybuchowych.

W opinii biegłego z zakresu badań ogólnopożarowych wskazano, że następstwem wybuchu byłoby rozwinięcie się wewnątrz autobusu pożaru, podczas którego wewnątrz autobusu wydzieliłoby się dużo toksycznego dymu. Z opinii biegłego wynika, że w przypadku pozostawienia 19 maja 2016 roku w autobusie marki MAN urządzenia wybuchowego – odpowiadającego konstrukcyjne urządzeniu skonstruowanemu przez Pawła R. – oraz jego wybuchu wewnątrz pojazdu, istniałoby realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi znajdujących się w tym autobusie oraz mienia w postaci autobusu. Dodatkowo w sytuacji eksplozji urządzenia wybuchowego, skonstruowanego zgodnie z instrukcją  ujawnioną podczas przeszukania w lokalu mieszkalnym oskarżonego i przy zastosowaniu właściwej mieszanki wybuchowej, biegły z zakresu badań ogólnopożarowych wskazał na bardzo rozległe uszkodzenia zarówno samego autobusu, jak i fantomów osób znajdujących się wewnątrz autobusu, jak również ustawionych w pobliżu autobusu ekranów strzeleckich oraz atrapy wiaty przystankowej na wprost drzwi wejściowych tylnej części autobusu. Spowodowałoby to realne i bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia wielu osób, jak również dla mienia w wielkich rozmiarach.

W opinii biegłego z przeprowadzonych badań z zakresu chemii wydanej po przeprowadzonych eksperymentach procesowych potwierdzono, że gdyby wybuch urządzenia, którego ślady ujawniono i zabezpieczono 19 maja 2016 roku podczas oględzin miejsca zdarzenia, nastąpił wewnątrz autobusu, to zagrażałoby to życiu i zdrowiu wszystkich pasażerów autobusu, a także innych osób, które znalazłyby się w promieniu rażenia wybuchu, w tym osób poruszających się w pobliżu autobusu. Wszystkie te osoby na pewno zostałyby ranne. W zależności od odległości od miejsca wybuchu, jak też szybkości udzielenia pomocy przedmedycznej, a później medycznej, zależałoby, czy osoby te poniosłyby śmierć czy też zostałyby ciężko ranne. W ocenie biegłego konstrukcja urządzenia wybuchowego pozostawionego 19 maja 2016 roku w autobusie wskazuje, że zamiarem sprawcy było spowodowanie jak największych obrażeń u jak największej liczby osób. Służyć temu celowi miało np. umieszczenie w urządzeniu wybuchowym metalowych elementów w postaci nakrętek i śrub. Także rodzaj użytego garnka wskazuje, że sprawca chciał doprowadzić do jak największej eksplozji i jak największej liczby ofiar.

Natomiast z uzyskanej opinii lekarskiej biegłego z zakresu chirurgii urazowej i urazów spowodowanych działaniem materiałów wybuchowych wynika, że skutkiem wybuchu skonstruowanego przez oskarżonego ładunku wybuchowego wewnątrz autobusu, czego chciał oskarżony, byłaby śmierć wielu osób (w szczególności dzieci w miejscu podłożenia ładunku), trwałe okaleczenia również z niemożnością samodzielnej egzystencji, długotrwałe schorzenia somatyczne i psychiczne. W opinii biegłych okoliczności zdarzenia jednoznacznie wskazują na chęć zabicia przez oskarżonego jak największej ilości osób spośród pasażerów (w tym dzieci) oraz spowodowania różnego stopnia uszczerbków na zdrowiu osób, które przeżyłyby zadziałanie urządzenia wybuchowego.

O sprawie pisaliśmy między innymi: 13 października 2016 roku12 sierpnia 2016 roku oraz 30 czerwca 2016 roku.

Dział Prasowy

Prokuratura Krajowa