Strona główna

Wniosek Prokuratora Generalnego do Trybunału Konstytucyjnego

Powrót do listy

środa, 12 kwietnia 2017

W trosce o respektowanie konstytucyjnych zasad państwa prawa Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP ustawy z 12 maja 2011 roku o Krajowej Radzie Sądownictwa w części dotyczącej sposobu wyboru członków Rady oraz ich kadencji.

W opinii Prokuratora Generalnego ustawa ogranicza prawa wyborcze sędziów przy wyłanianiu ich przedstawicieli do Krajowej Rady Sądownictwa, stawiając w uprzywilejowanej pozycji sędziów sądów wyższych instancji.  Ponadto bezpodstawnie różnicuje  charakter kadencji sędziów -członków KRS a posłów i senatorów-członków KRS.

Prokurator Generalny podzielił w swoim wniosku zastrzeżenia zgłaszane przez teoretyków prawa i środowisko sędziowskie, w tym Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia i Zebranie Przedstawicieli Zgromadzeń Ogólnych Sędziów Okręgów z 26 lutego 2014 roku. Intencją wniosku jest  ostateczne uniknięcie ewentualnych  wątpliwości dotyczących rozwiązań w nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, nad którą pracuje Sejm RP.

W ocenie Prokuratora Generalnego artykuły 11 ust. 3 i 4 w związku z art. 13 ust. 1 i 2 Ustawy o KRS ograniczają uprawnienia sędziów w wyborze do Rady w stosunku do art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP, który stanowi, że piętnastu jej członków jest wyłanianych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych.  Przepisy wskazanej ustawy łamią  więc tym samym zasadę równości, o której mówi art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji. 

Po pierwsze, ustawa uprzywilejowuje sędziów sądów wyższych instancji, ponieważ w sądach powszechnych bezpodstawnie wprowadza wybory sędziów do KRS spośród dwóch osobnych grup: sędziów sądów apelacyjnych oraz sędziów sądów okręgowych i rejonowych. W rezultacie:

  • sędziowie sądów apelacyjnych spośród 474 sędziów tych sądów (stan na 31.12.2016 r.) wybierają 2 członków Rady,
  • sędziowie sądów okręgowych i rejonowych spośród 9416 sędziów tych sądów wybierają jedynie 8 przedstawicieli do KRS.

Przyjęte w ustawie rozwiązanie narusza więc niezawisłość sędziowską (art. 178 ust. 1 Konstytucji), której istotą jest założenie, że każdy sędzia jest w tym samym stopniu reprezentantem władzy sądowniczej, bez względu na pozycję w strukturze sądownictwa. Konstytucja RP nie daje podstaw, by różnicować czynne i bierne prawa wyborcze sędziów z uwagi na ich pozycję zawodową. 

Po drugie, ustawa bezpodstawnie ogranicza uprawnienia sędziów sądów powszechnych w stosunku do sędziów sądów administracyjnych przy wyborze ich przedstawicieli do KRS. Sędziowie sądów powszechnych są zmuszeni wybierać członków Rady  za pośrednictwem  przedstawicieli jedynie spośród wąskiej grupy tych przedstawicieli samorządu sędziowskiego. Sędziowie sądów administracyjnych wybierają natomiast członków KRS za pośrednictwem przedstawicieli spośród wszystkich sędziów sądów administracyjnych, a nie wyłącznie spośród tych przedstawicieli.

Po trzecie, ustawa ogranicza czynne prawo wyborcze do KRS  sędziom sądów powszechnych i administracyjnych, ponieważ pozbawia ich prawa bezpośredniego wyłaniania członków KRS. Sędziowie wybierają jedynie swoich przedstawicieli i dopiero ci dokonują wyboru członków KRS. 

We wniosku do Trybunału Konstytucyjnego Prokurator Generalny zaskarżył także tzw. pominięcie prawodawcze  w ustawie o KRS, efektem którego jest zróżnicowanie kadencji wybieranych członków KRS. Źródłem tej bezprawnej praktyki jest opinia zawarta w uchwale KRS z 12 lutego 2002 roku, w której dokonano błędnej interpretacji prawa. W uchwale Rada bezzasadnie uznała, że wybierani do niej sędziowie sprawują czteroletnie kadencje indywidualne, liczone od momentu powołania i kończące się w różnym czasie. W rezultacie posłowie i senatorowie wybierani do KRS mają kadencję grupową, zaczynającą i kończącą się w tym samym czasie, ograniczoną kadencją Sejmu i Senatu, a sędziowie – kadencję indywidualną, kończącą się w różnym czasie. Na gruncie tejże uchwały utrwaliła się błędna praktyka funkcjonowania KRS mimo, że uchwały KRS nie mogą być źródłem prawa.

Stoi to w sprzeczności z art. 187 ust. 3 Konstytucji, który mówi, że „kadencja wybranych członków KRS trwa cztery lata”. Wybranie do Rady sędziego na miejsce zwolnione w trakcie kadencji przez inną osobę nie oznacza więc, że kadencja zaczyna się od nowa i ma trwać pełne cztery lata. Przyjęcie takiej zasady np. w przypadku Sejmu oznaczałoby, że poseł zajmujący w trakcie kadencji zwolnione miejsce sprawuje swój mandat przez pełne cztery lata, czyli nawet po kolejnych wyborach. W rezultacie doszło do bezpodstawnego zróżnicowania kadencji wybieralnych. członków rady. 

W przypadku kadencji organów kolegialnych  przepisy Konstytucji RP (art. 194 ust. 1 i art. 227 ust.1) przewiduje kadencje indywidualne  sędziów  Trybunału Konstytucyjnego oraz członków Rady Polityki Pieniężnej . Gdyby podobne rozwiązanie było intencją ustawodawcy w przypadku sędziów-członków KRS,  znalazłoby bezpośredni wyraz w Konstytucji. Tak się nie stało.

Dlatego utrwalona w przypadku sędziów KRS praktyka godzi w zasadę określoności przepisów prawnych (art. 2 Konstytucji) i zasadę legalizmu (art. 7 Konstytucji).

Dział Prasowy

Prokuratura Krajowa