środa, 26 sierpnia 2020

Kasacja Prokuratora Generalnego w sprawie brutalnego zabójstwa

Kasacja Prokuratora Generalnego w sprawie brutalnego zabójstwa

Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro skierował do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego we Gdańsku na niekorzyść mężczyzn oskarżonych o dokonanie brutalnego zabójstwa.

Orzeczenie sądu I instancji

Krzysztof L. i Sławomir D. zostali oskarżeni przez Prokuraturę Rejonową w Chojnicach m. in. o dokonanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem w związku z rozbojem. Zdaniem prokuratury sprawcy działali z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonego, w warunkach multirecydywy. Zdarzenie objęte aktem oskarżenia miało miejsce nocą z 14 na 15 listopada 2017 roku, kiedy obaj mężczyźni zaatakowali bezbronnego pokrzywdzonego pod wymyślonym pretekstem zakłócania ciszy nocnej. Ich działanie było bardzo brutalne, wielokrotnie bili i kopali mężczyznę, uderzali go butelką po głowie, dusili powodując liczne obrażenia zewnętrze i wewnętrzne, które ostatecznie doprowadziły do jego śmierci. Zdarzenie połączone było z kradzieżą odtwarzacza DVD oraz odtwarzacza MP3. Co więcej tego samego dnia mężczyźni brutalnie zaatakowali jeszcze dwie inne osoby.

Sąd Okręgowy w Słupsku uznając mężczyzn za winnych czynów zarzuconych im przez prokuraturę skazał ich na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

Po rozpoznaniu apelacji wniesionych przez obrońców obu oskarżonych, Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił zaskarżony wyrok sądu I instancji uznając, że sprawcy działali z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia pokrzywdzonego. Ponadto sąd odwoławczy wyeliminował z opisu czynu znamię działania „w związku z rozbojem” oraz ustalenie, że kradzieży dokonali obaj oskarżeni. Obniżył wymiar kary orzeczony wobec Sławomira D. na 25 lat pozbawienia wolności.

Sąd odwoławczy, dokonując odmiennej od sądu I instancji oceny postaci zamiaru, z jakim działali oskarżeni pozbawiając życia pokrzywdzonego uznał, iż bardzo brutalne działanie sprawców, nie świadczy o ich działaniu z zamiarem bezpośrednim mimo, że obrażenia przez nich spowodowane były bezpośrednią przyczyną zgonu pokrzywdzonego. W ocenie sądu zamiarem głównym sprawców było dalsze zadawanie obrażeń, cierpień, poniżenie i upokorzenie pokrzywdzonego. Sąd podkreślił, że siła, ilość, umiejscowienie ciosów oraz sposób ich zadania oraz pozostawienie obficie krwawiącego i poranionego pokrzywdzonego na miejscu bez udzielenia mu pomocy, musi być interpretowane jako obojętność skutku śmierci i godzenia się na niego. Sąd odwoławczy podniósł, że również fakt duszenia pokrzywdzonego nie świadczy o zamiarze bezpośrednim pozbawienia go życia. Zdaniem sądu duszenie pokrzywdzonego poprzez silny nacisk na krtań, który doprowadził do jej zmiażdżenia, nie świadczy o zamiarze bezpośrednim, albowiem działanie to nie było długotrwałe i gdyby rzeczywiście Krzysztof L. chciał go udusić, to mógł to skutecznie zrobić.

Sąd Najwyższy zajmie się sprawą

Prokurator Generalny nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Działając z upoważnienia Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego prokurator Robert Hernand – Zastępca Prokuratora Generalnego złożył w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego zarzucając rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów postępowania oraz prawa materialnego, jak również rażącą niewspółmierność kary orzeczonej wobec Sławomira D. Prokurator Generalny podniósł, że o zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonego świadczy właśnie brutalne, wręcz bestialskie działanie oskarżonych, które ostatecznie musiało doprowadzić do poważnych uszkodzeń ciała pokrzywdzonego, w tym uszkodzeń wewnętrznych, a w konsekwencji do śmierci ofiary.

Sprawcy działali bardzo brutalnie

Jak wskazano w kasacji okoliczności zdarzenia przemawiają za uznaniem, że zamiar pozbawienia życia pojawił się u oskarżonych się wraz z dynamicznym rozwojem sytuacji. Sposób działania oskarżonych polegający na zadawaniu pokrzywdzonemu ciosów różnymi przedmiotami, kopaniu i biciu pięściami, koncentrowaniu ciosów na głowie i twarzy pokrzywdzonego, uderzaniu go po głowie szklanymi butelkami, podduszaniu ofiary rękoma oraz poprzez przytrzymywanie na jego głowie poduszki, a przede wszystkim doprowadzeniu do poważnych obrażeń wewnętrznych ciała oraz pozostawienie go w stanie agonalnym, bez żadnej pomocy, świadczy o tym, iż zamiarem oskarżonych było pozbawienie życia ofiary. O ile początkowy etap zdarzenia mógł wskazywać, iż celem oskarżonych było jedynie zadanie cierpień fizycznych pokrzywdzonemu, o tyle w dalszej części zdarzenia widoczna jest chęć eliminacji, która zastąpiła chęć odwetu na pokrzywdzonym. Niewystarczające dla oskarżonych stało się tylko zadanie cierpień, ich zamiar był dalej idący.

Brak okoliczności łagodzących

Odnosząc się do kwestii obniżenia kary orzeczonej wobec Sławomira D., Prokurator Generalny wskazał, że sąd odwoławczy w sposób wybiórczy i zgoła odmienny od zasad prawidłowej interpretacji, ocenił sposób życia oskarżonego.

Sławomir D. jest bowiem osobą wielokrotnie karaną sądownie, która nigdy nie wykorzystała danych mu szans na powrót do społeczeństwa. Ma jednoznacznie negatywną opinię środowiskową. Niemal 12 lat spędził odbywając kary pozbawienia wolności. Pobyty oskarżonego w zakładzie karnym nie odniosły funkcji wychowawczej i nie wykorzystał kilkukrotnie danych mu szans.

Jak podniesiono w kasacji Sławomir D. jest osobą skłonną do agresji, zdemoralizowaną i nie waha się popełniać przestępstw dla osiągnięcia swoich celów. Oskarżony nigdy nie pracował na stałe dłużej niż 2 miesiące. Życie w środowisku przestępczym i picie alkoholu, to jego sposób spędzania czasu.

Sławomir D. dokonał zabójstwa bez powodu, zainicjował udanie się do pokrzywdzonego i to on rozpoczął bicie, nie kierując się przy tym żadną racjonalną przesłanką, a jedynie wyimaginowanym powodem w postaci zakłócania przez ofiarę ciszy nocnej. Wykorzystał gościnność byłego sąsiada, jego bezsilność, upojenie alkoholowe, spokojny charakter.

Udział obu oskarżonych w zarzucanych im przestępstwach był taki sam. Dlatego wymierzona przez sąd odwoławczy Sławomirowi D. kara jawi się jako rażąco niewspółmierna, nie znajdująca akceptacji i będąca w odczuciu społecznym karą niesprawiedliwą.

Sąd mógł zmienić kwalifikację

Ostatni z zarzutów kasacji dotyczy zaniechania przypisania oskarżonemu Krzysztofowi L. popełnienia przestępstwa kradzieży sprzętów elektronicznych należących do ofiary. Sąd Apelacyjny w Gdańsku poczynił, nie kwestionowane, ustalenia wskazujące, iż nie było to zabójstwo związane z rozbojem, a zaboru w celu przywłaszczenia mienia dokonał jedynie Krzysztofowi L. Jednocześnie sąd odwoławczy uznał, że w sprawie zachodzą ograniczenia wynikające z zakazu reformationis in peius.

Jak podniesiono w kasacji jest to twierdzenia błędne, gdyż sąd nie jest związany kwalifikacją prawną czynu przedstawioną przez oskarżyciela i nie wychodząc poza granice oskarżenia, może czyn zakwalifikować według innego przepisu. W wypadku stwierdzenia, że kwalifikacja wskazana w akcie oskarżenia jest błędna, sąd ma obowiązek dokonać jej zmiany w wyroku przez przyjęcie prawidłowej kwalifikacji prawnej czynu. Sąd Apelacyjny eliminując z przypisanej oskarżonym zbrodni zabójstwa znamię rozboju, bezpodstawnie nie przypisał Krzysztofowi L. popełnienia przestępstwa kradzieży określonego w art. 278 § 1 kodeksu karnego.

Z tych względów Prokurator Generalny wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Gdańsku w postępowaniu odwoławczym

 

Dział Prasowy

Prokuratura Krajowa

 

Pokaż rejestr zmian
Autor informacji: Krzysztof Niemyjski
Informację udostępnił: Krzysztof Niemyjski
Data wytworzenia informacji: 2020-08-26
Data udostępnienia informacji: 2020-08-25
Liczba odsłon: 2 296