piątek, 09 kwietnia 2021

Skarga nadzwyczajna na korzyść kobiety poszkodowanej w wypadku autokaru

Skarga nadzwyczajna na korzyść kobiety poszkodowanej w wypadku autokaru

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro skierował do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 17 grudnia 2013 roku bezzasadnie zdejmującego z przedsiębiorcy odpowiedzialność cywilną wobec kobiety poszkodowanej w wypadku jego autokaru.

Do wypadku doszło 11 lipca 2008 roku w serbskiej miejscowości India z winy kierowcy polskiego autokaru, którym podróżowała wówczas powódka. W wyniku wypadku doznała ona bardzo poważnych obrażeń ciała, m.in. trwałego uszkodzenia obu kończyn górnych, a także szkód psychicznych. Kobieta do tej pory korzysta z opieki psychiatry i psychologa. Ma problem z codziennym funkcjonowaniem i nie jest w stanie samodzielnie opiekować się dwójką swoich dzieci.

Pozew

Kobieta wniosła o zasądzenie od towarzystwa ubezpieczeniowego kwoty 270 tys. złotych wraz z ustawowymi odsetkami tytułem zadośćuczynienia, skapitalizowanej renty na zwiększone potrzeby za okres od wypadku do dnia wytoczenia powództwa (tj. 18 grudnia 2009 roku), a także renty na zwiększone potrzeby w wysokości 2 tys. złotych.

Towarzystwo ubezpieczeniowe wniosło o oddalenie powództwa wskazując, że nie ponosi odpowiedzialności za skutki wypadku, ponieważ autokar nie miał tzw. Zielonej Karty, która obowiązywałaby w dniu zdarzenia na terytorium Serbii. Równocześnie ubezpieczyciel poinformował sąd, że podjął decyzje o możliwości wypłat dla poszkodowanych w drodze szczególnego wyjątku. W przypadku powódki kwota ta wynieść miała 230 tys. złotych.

Następnie powódka przypozwała właściciela przedsiębiorstwa usługowo-handlowego, do którego należał autokar. Przedsiębiorca wniósł o oddalenie powództwa, wskazując, że od konsekwencji prawnych wypadku chroni go ubezpieczenie OC autokaru.

Wyroki. Brak odpowiedzialnego

Wyrokiem z 17 grudnia 2013 roku Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził na rzecz powódki kwotę ponad 230 tys. zł od towarzystwa ubezpieczeniowego. Ubezpieczyciel został także zobowiązany do odpowiedzialności za skutki wypadku na przyszłość. Powództwo w stosunku do przedsiębiorcy sąd oddalił.

Od wyroku tego ubezpieczyciel wniósł apelację, domagając się oddalenia powództwa lub ewentualnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z 15 października 2014 roku oddalił powództwo, wskazując, że Sąd Okręgowy w Warszawie wadliwie przyjął, że autokar objęty był dodatkowym ubezpieczeniem OC w ruchu zagranicznym.

Sprawa trafiła przed Sąd Najwyższy jako skarga kasacyjna z powództwa poszkodowanej kobiety. Sąd Najwyższy stwierdził, że Sąd Apelacyjny zbyt pobieżnie przeanalizował ogólne warunki ubezpieczenia autokaru i że może być tak, że dodatkowa umowa dla ruchu zagranicznego została zawarta automatycznie. Potwierdzenie tego wymaga jednak uzupełniającego postępowania dowodowego. Sprawa została przez SN przekazana do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu. W kolejnym postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym nie ujawniono żadnych dowodów, które pozwalałyby ustalić, że pomiędzy przedsiębiorcą a towarzystwem ubezpieczeniowym doszło do zawarcia umowy ubezpieczenia Zielonej Karty. W efekcie sąd wyrokiem z 23 maja 2018 roku oddalił powództwo przeciwko towarzystwu ubezpieczeniowemu.

Z orzeczeń sądów zapadłych w tej sprawie wynika zatem, że nikt – ani przedsiębiorca, ani ubezpieczyciel – nie ponosi odpowiedzialności cywilnej wobec poszkodowanej kobiety.

Naruszono sprawiedliwość proceduralną

Po zapoznaniu się ze sprawą Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro ocenił, że uchylony powinien zostać wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie w zakresie zwolnienia z odpowiedzialności za szkodę właściciela przedsiębiorstwa komunikacyjnego. We wniesionej do Sądu Najwyższego skardze nadzwyczajnej Prokurator Generalny zarzucił sądowi, że w wyroku z 17 grudnia 2013 roku naruszono prawo poszkodowanej do rzetelnej procedury.

W toku sprawy strony nie dostarczyły żadnego dokumentu, który potwierdziłby zawarcie umowy ubezpieczenia działającej na terenie Serbii. Sąd bez żadnych podstaw przyjął, że fakt zawarcia umowy miał wynikać z zeznań świadków. Tymczasem świadkowie wprost zeznali, że właścicielowi przedsiębiorstwa Zielona Karta nigdy nie została wydana, jak też on sam nie zwracał się o jej wydanie do ubezpieczyciela. Sąd przyjął również niedopuszczalne wnioskowanie, zgodnie z którym fakt zawarcia umowy miał rzekomo wynikać z tego, że autokar został wpuszczony przez służby celne Serbii.

Nie było Zielonej Karty

Prokurator Generalny podkreślił, że Zielona Karta choć była ubezpieczeniem z tzw. oferty bezskładkowej, to stanowiła osobny względem krajowego OC rodzaj ubezpieczenia, które udzielane jest wyłącznie na odrębny, wypełniony i podpisany przez obie strony wniosek. Wynikało to z ogólnych warunków ubezpieczenia pozwanego towarzystwa ubezpieczeniowego. Stąd wersja właściciela przedsiębiorstwa, zgodnie z którą Zieloną Kartę posiadał tylko z tytułu posiadania ubezpieczenia OC nie może się ostać i nie powinna nigdy zostać uznana przez sąd.

Odpowiedzialność przedsiębiorcy

Nadto Prokurator Generalny wskazał, że zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za szkody wywołane jego ruchem. Zwolnienie z tej odpowiedzialności może mieć miejsce tylko wówczas, gdy szkoda nastąpiła w wyniku siły wyższej, wyłącznej winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą prowadzący działalność nie ponosi odpowiedzialności. W przedmiotowej sprawie żadna z tych sytuacji nie miała miejsca.

Prokurator Generalny wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 17 grudnia 2013 roku w zakresie dotyczącym odpowiedzialności przedsiębiorcy i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu sądowi.

Dział Prasowy

Prokuratura Krajowa

Pokaż rejestr zmian
Autor informacji: Krzysztof Niemyjski
Informację udostępnił: Krzysztof Niemyjski
Data wytworzenia informacji: 2021-04-09
Data udostępnienia informacji: 2021-04-08
Liczba odsłon: 840