środa, 29 lipca 2020

Zawyżona podstawa wymiaru składki na ubezpieczenia społeczne – skarga nadzwyczajna Prokuratora Generalnego

Zawyżona podstawa wymiaru składki na ubezpieczenia społeczne – skarga nadzwyczajna Prokuratora Generalnego

Prokurator Generalny skierował skargę nadzwyczajną od prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 11 lipca 2018 roku, dotyczącego wysokości podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne.

Stan faktyczny

12 sierpnia 2010 roku powódka zawarła z przyszłym pracodawcą umowę, mocą której miał on w przyszłości zawrzeć z nią umowę o pracę na czas nieokreślony, na stanowisku dyrektora operacyjnego, za wynagrodzeniem 42 959,00 złotych miesięcznie, w wymiarze czasu pracy ¾ etatu. Jak wynikało z postanowień tej umowy, do nawiązania stosunku pracy miało dojść 1 lutego 2011 roku. Ponadto zgodnie z umową, strona uchylająca się od zawarcia przyrzeczonej umowy była zobowiązana do  zapłaty na rzecz drugiej strony kary umownej w kwocie 90 000,00 złotych.

Umowa została zawarta w ustalonym terminie i na ustalonych warunkach. W dniu zawarcia umowy o pracę, to jest 1 lutego 2011 roku powódka była w ciąży bliźniaczej, o czym pracodawca wiedział. Przed przystąpieniem do pracy, kobieta nie została skierowana do lekarza medycyny pracy. Firma zgłosiła ją do ubezpieczenia społecznego w dniu zawarcia umowy. Powódka wykonywała pracę od 1 lutego 2011 roku do   14  lutego 2011 roku, po czym od 15 lutego 2011 roku przebywała na zwolnieniu lekarskim w związku z chorobą. Od  25 maja 2011 roku przebywała na zasiłku macierzyńskim. Natomiast w 2012 roku, kobieta pozostawała na zasiłku chorobowym, z uwagi na kolejną ciążę, a następnie na zasiłku macierzyńskim. Przy czym sporna umowa o pracę została rozwiązana z dniem 29 maja 2013 roku.

Zaznaczyć należy, iż zawierając umowę o pracę kobieta była zatrudniona na pełnym etacie w innej firmie.

1 sierpnia 2011 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał w oparciu o stosowne przepisy decyzję, mocą której ustalił, że kobieta od dnia 1 lutego 2011 roku podlegała ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia, na  podstawie umowy o pracę, w wymiarze ¾ czasu pracy z podstawą wymiaru składek na  ubezpieczenie społeczne w wysokości 7 464,00 złotych. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyjął, że wynagrodzenie w tej kwocie, za pracę wykonywaną przez powódkę, w oparciu o  zawartą przez nią umowę, odpowiadało wynagrodzeniu pracownika zatrudnionego na porównanym stanowisku pracy. Zdaniem ZUS wynagrodzenie w wysokości 42 959,00 złotych brutto zostało ustalone wyłącznie w celu uzyskania wysokich świadczeń z tytułu choroby, zatem umowa w tym zakresie jest nieważna.

Orzeczenia sądów

Powódka odwołała się od tej decyzji i wniosła o jej zmianę. Kobieta wskazała, że posiada wysokie kwalifikacje, doświadczenie zawodowe, a stanowisko na którym została zatrudniona miało strategiczne znaczenie dla dochodów pracodawcy.

Sąd Okręgowy w Warszawie, przed rozstrzygnięciem w sprawie, uzyskał dwie opinie, z których wynikało, że w dniu zawarcia umowy o pracę powódka miała przeciwskazania zdrowotne do  wykonywania jakiekolwiek pracy, a wykonywanie przez nią pracy na 1 i ¾ etatu było dla niej zbyt wielkim wysiłkiem.

Wyrokiem z dnia 29 stycznia 2014 roku Sąd Okręgowy w Warszawie zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że ustalił od 1 lutego 2011 roku podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne powódki w wysokości 42 959,00 zł.

Z tą decyzją nie zgodził się ZUS, który wniósł apelację. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 5 maja 2016 roku przyjął za słuszne zarzuty podniesione w apelacji i oddalił odwołanie powódki.

W ocenie Sądu przyjęte w umowie wynagrodzenie przekraczało granice godziwości, nie  zachowywało cech ekwiwalentności do pracy oraz miało na celu świadome osiągniecie nieuzasadnionych świadczeń z systemu ubezpieczeń społecznych, kosztem innych uczestników tego systemu. Sąd Apelacyjny uznał, że postanowienie umowy o pracę, w części dotyczącej ustalenia wynagrodzenia ponad kwotę 7 464,00 zł jest nieważne. Sąd zauważył, że nakład pracy w  ramach stosunku pracy przy zatrudnieniu na ¾ etatu na stanowisku dyrektora operacyjnego, nie mógł być znaczny skoro w tym samym czasie kobieta pozostawała zatrudniona na cały etat w innej firmie również na dyrektorskim stanowisku. Ponadto jej stan zdrowia ograniczał intensywność pracy. W tym stanie rzeczy nie jest wiarygodne, aby strony umowy o pracę rzeczywiście obejmowały swoim zamiarem to, że powódka będzie świadczyć pracę w rozmiarze wskazanym w umowie. W ocenie Sądu przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe nie potwierdziło tego, aby  kobieta faktycznie wykonywała wszystkie czynności należące do jej obowiązków. Jej wynagrodzenie pozostawało również w rażącej dysproporcji w stosunku do wynagrodzenia innych pracowników zatrudnionych w tej firmie, w tym prezesa zarządu. Ponadto podczas nieobecności powódki w pracy na jej stanowisko nie została zatrudniona żadna inna osoba. Nadto firma na koniec 2009 roku osiągnęła zysk netto w  kwocie 338 701,52 złotych, a w 2010 roku w wysokości 544 132,47 złotych, co oznacza, że  wynagrodzenie ustalone dla powódki w umowie o pracę przewyższało możliwości finansowe pracodawcy.

W wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej pełnomocnika kobiety, wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2017 roku sprawa została przekazana do  ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie.

Prawomocnym wyrokiem z dnia 11 lipca 2018 roku Sąd Apelacyjny w  Warszawie oddalił apelację Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który nie wniósł w ustawowym terminie skargi kasacyjnej i którego wniosek o przywrócenie terminu został odrzucony.

Sprawa zostanie zbadana przez Sąd Najwyższy

Działając z upoważnienia Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand wniósł skargę nadzwyczajną od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie zarzucając mu rażące naruszenie prawa materialnego oraz oczywistą sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego.

W skardze wskazano, że w dniu 1 lutego 2011 roku powódka była w zaawansowanej ciąży bliźniaczej, a z  przeprowadzonych w sprawie opinii biegłych sądowych wynika, że miała ona przeciwskazania zdrowotne do  wykonywania jakikolwiek pracy. Co więcej w dniu zawarcia umowy pracodawca miał pełną świadomość, że kobieta jest w ciąży. Tym samym, mając na względzie zasady doświadczenia życiowego, pracodawca musiał być świadomy tego, że nie będzie ona mogła świadczyć pracy, w  zakresie objętym umową zobowiązującą. Gdyby została skierowana na badania lekarskie do lekarza medycyny pracy nie uzyskałaby zaświadczenia o możliwości podjęcia zatrudnienia. Co wskazuje, że w przypadku nie zawarcia przez pracodawcę umowy przyrzeczonej, brak byłoby podstaw do dochodzenia przez nią kary umownej.

Z okoliczności sprawy wynika, że wynagrodzenie w wysokości 42 959,00 złotych miesięcznie, zostało ustalone wyłącznie w celu umożliwienia kobiecie uzyskania wysokich świadczeń przysługujących z tytułu choroby i macierzyństwa. Wynagrodzenie nie spełniało kryteriów ekwiwalentności i  godziwości. Rodzaj wykonywanej pracy przez powódkę nie  pokrywał się z zakresem jej obowiązków. Ponadto wynagrodzenie to nie było adekwatne do wykonywanej pracy, także w porównaniu do innych zatrudnionych w  spółce pracowników. W tym samym czasie prezes zarządu w tej firmie zarabiał nieco ponad 12 tysięcy złotych. Obowiązująca u zainteresowanego siatka wynagrodzeń oraz średni poziom wynagrodzeń, jak i osiągane przez spółkę dochody, które w przypadku wypłaty wynagrodzenia powódce zostałyby pochłonięte, prowadzą do konkluzji, że wynagrodzenie to było niegodziwe.

Zdaniem Prokuratora Generalnego postanowienie umowy z dnia 1 lutego 2011 roku, dotyczące wysokości wynagrodzenia za pracę należy ocenić jako nieważne, gdyż jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Działanie stron umowy było nakierowane na osiągnięcie korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych, kosztem innych uczestników systemu. Tym samym wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie jest sprzeczny z zasadą równego traktowania oraz zasadą solidaryzmu ubezpieczonych. W  konsekwencji tego orzeczenia powódka osiągnęła nienależne korzyści z  systemu ubezpieczeń społecznych.

Prokurator Generalny wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie i oddalenie odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 1 sierpnia 2011 roku.

Dział Prasowy

Prokuratura Krajowa

Pokaż rejestr zmian
Autor informacji: Weronika Krasnopolska
Informację udostępnił: Weronika Krasnopolska
Data wytworzenia informacji: 2020-07-29
Data udostępnienia informacji: 2020-07-28
Liczba odsłon: 1 047